O Europie i Unii - EUropa da się lubić!
Blog > Komentarze do wpisu

O co walczymy? / Rewolucja wybudzona z uśpienia (2.0)

 

Marsz Wolności, 6 maja 2017

O co walczymy?

Rewolucja wybudzona z uśpienia

Ponad 100 tysięcy demonstrantów na Marszu Wolności w sobotę i podobna liczba rok temu to nie wybryk, fanaberia, przejaw niezrozumienia lub nieakceptowania demokracji. To zajęcie stanowiska politycznego. Chcemy Polski praworządnej, nowoczesnej i otwartej.

Podział na lewicę i prawicę w Polsce i świecie staje się nieaktualny. Wybory w USA, Francji i Polsce oraz Brexit pokazują, że dzisiejszy podział przebiega między izolacjonizmem a otwartością, protekcjonizmem a liberalizmem, ksenofobią a tolerancją, wolnościami obywatelskimi a nacjonalizmem z silną pozycją wodza, praworządnością a przemocą. To także podział między wizją świata konserwatywnego i chęcią zachowania status quo a modernizacją, którą wymusza globalizacja i postęp techniczny. I vice versa.

Obudzona rewolucja

Demonstracje w Polsce odbywające się od jesieni 2015 mają jeszcze jeden wymiar. Są odbywającą się dopiero dziś uśpioną rewolucją. Uśpioną w 1989, kiedy się nie odbyła, bo przemiany w Polsce zostały przeprowadzone w formie negocjacji przy Okrągłym Stole. Nie zburzyliśmy swojego Muru Berlińskiego, nie wycięliśmy jak Rumuni komunistycznego godła z flagi. Nie padły strzały ani nikt nie został skazany w pokazowym procesie. Te emocje objawiły się niespodziewanie wraz z wygraną PiS. Paradoksem jest to, że energia skierowana jest przeciw tym, co kontestowali okrągły stół. Ale to oni dziś weszli w buty mentalnej postkomuny, nie uznającej modernizacji, integracji europejskiej i praworządności i stali się dla nas zagrożeniem. Bunt przeciw dobrej zmiane jest odreagowaniem czegoś co zostało w nas stłumione i nie zostało przepracowane na początku III RP. Prowadzi do dotarcia do tożsamości, świadomego myślenia i dojrzałego decydowania. Daje nadzieję na większą aktywność społeczeństwa. Czy frekwencja w następnych wyborach będzie wyższa?

Nadzieja z Francji

Wygrana we Francji Emmanuela Macrona w wyborach prezydenckicha daje nadzieję, że wizja świata o którą walczymy jest możliwa do zrealizowania.

Słowa mężow stanu

Podczas finału marszu ogromne wrażenie zrobiło na mnie przemówienie Ryszarda Petru godne męża stanu. Życzył Macronowi zwycięstwa, domagał się oderwania kościoła od partii rządzącej i zakończenia finansowania dla Radia Maryja z funduszy publicznych.

Równie poruszające było wystąpienie Krzysztofa Łozińskiego, jednego z liderów KOD. Apelował o jednośc opozycji. To właściwa taktyka by pokonać przeciwnika. Groźnego, podstępnego, kłamliwego, bez honoru. Ale jedność nawet w słusznej sprawie nie zastąpi permanentnego edukowania społeczeństwa, które powinno zmienić mentalność, uwrażliwić się na manipulacje i ważność praworządności. Jedność  nawet w słusznej sprawie prowadzi do degeneracji demokracji na dłuższą metę. Należy ten pomysł traktować taktycznie a nie strategicznie.

Więcej akceptacji?

Podczas tegorocznego marszu nie spotkałem osób nas atakujących. Po raz pierwszy. Nasi przeciwnicy przyzwyczaili się do nas. Nie wiem czy nas akceptują ale chyba nie traktują nas już jak dziwnych ludzi realizujących swoje urojenia i fanaberie. Dialog polityczny wszedł na właściwe rejestry. Nawet jeśli nie ma dla nas pełnej akceptacji i zrozumienia to może nasza manifestacja daje druguiej stronie do myślenia. Może ta akceptacja to zalążki szacunku.

Czas na zmianę taktyki

Nasze demonstracje i marsze to sukces. Ale to nie wystarczy. By zwyciężyć z przeciwnikiem trzeba zmienić taktykę. By przeciwnik nie znalazł na nią antidotum.

Polaku z drugiej strony barykady!

Zwracam się do Ciebie Polaku z drugiej strony politycznego sporu. Bo to nie barykada. Nikt do nikogo nie strzela i nie rzuca kamieniami. W sobotę w naszą stronę poleciał tylko jeden ziemniak. Nie jesteśmy zdrajcami, wariatami, łotrami, zmanipulowanymi głupcamii. Mamy inną wizję polityczną Polski, Europy, Świata. Mamy do tego prawo tak jak ty masz prawo do swojej. Mamy prawo do szacunku, uczciwego traktowania, egzystencji. Z szacunkiem do Ciebie wyciągam dłoń do dialogu bracie Polaku. Inaczej wyobrażamy sobie jak ma wyglądać nasze wspólne dobro.

Ks. Prof. Józef Tischner pisał, że pluralizm i demokracja polega na tym by osiągać taki kompromis by jak największa liczba osób o sprzecznych poglądach odnalazła się w rozwiązaniach powstających w drodze dialogu. To da się zrobić, głęboko w to wierzę.

8 maja 2017

Marcin Matuzik

wtorek, 09 maja 2017, eu2012mm

Polecane wpisy

  • potrzeba synergii

    Na prężnym i ideowym organizmie Dobrej Zmiany żerują ukrywające się w drugiej linii czynniki sabotujące, defetystyczne i rozłamowe. By działać skutecznie pozost

  • lot koszący dobrej zmiany

    ten tupoplew leci już z urwanym skrzydłem. dodają gazu do dechy. niech dodają :)

  • choroba prezesa - PDT

    Prezydent zaprosił Donalda Tuska na 11.11 / i już wiadomo czemu Prezes chory :)

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
euroobserver.eu

Wypromuj również swoją stronę