O Europie i Unii - EUropa da się lubić!
Kategorie: Wszystkie | Aktualności | Artykuły | Fotoreporter | Z archiwuim UE
RSS
niedziela, 27 listopada 2016

Taka syt: tramwaj, na miejscu dla inwalidy siedzi ONR-owiec. Wsiada staruszka, on grzecznie ustępuje miejsca. Proponuje: potrzymam to Pani wskazując na kij ze zwiniętą flagą. Przystanek dalej wsiada młodzież. Gimnazjaliści i kilku studentów. Dredy. Tęczowe szaliki. Żują gumę. Piwo. Osaczają ONR-owca. Szturchają. Wyzywają. Śmieją się. Krzyczą: pałkarzu cholerny. Wytrącają mu kij z ręki. Rozwija się flaga KOD-u. Konsternacja. Staruszka mówi: widzicie dzieci, tak nie wolno, ten młody dżentelmen mi pomógł ponad podziałami a Wy nie umiecie się włączyć w budowanie wspólnoty narodowej. Na wyświetlaczu newsy: Prezydent odebrał przysięgę od 3 sędziów TK. Premier rozpisała referendum w sprawie reformy oświaty. Jacek Kurski poszedł na kolanach na Jasną Górę. Wtedy się budzę. Obok mnie leży Katarzyna Bonda. Niestety tylko na zdjęciu w gazecie. Idę do garażu odpalam Lamborgini, jadę do Łagiewnik na mszę, odwiedzając po drodze Biedronkę. Na parkingu przed sklepem zarysowałem drzwiami stojące obok Porsche Cayenne. Ale to już inna historia.

16:12, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 listopada 2016

Dobra zmiana, Brexit, Trump, Marine Le Pen – ciąg tych zjawisk to prawdopodobnie pierwszy etap rozpadu systemów politycznych zachodu jakie znamy. Pojawia się na tym etapie regres demokracji. Bo stare już jest niefunkcjonalne a pomysłu na nowe jeszcze nie ma i zastępuje je to co było antysystemowe do starego czyli antydemokratyczne.

Czy Unia Europejska przetrwa wstrząsy polityczne? Musiałaby zupełnie się przebudować. Jest tworem biurokratycznym, co na pewnym etapie było potrzebne, bo lepsza biurokracja od patologii w postaci korupcji, ale jest kolosem i trudno jej manewrować i nadążyć za postępem szczególnie technicznym.

Być może za kilka lat nie będzie UE. Ale nie lękajmy się. Może pozostanie z niej tylko flaga, hymn i być może nazwa. A może nie. Może nowy projekt będzie nazywał się po prostu Europa i przejmie od niej jedynie symbole a platforma integracji może być zupełnie inna, np. Rada Europy. W szerszym niż UE składzie. Może z Rosją? Może z Kanadą i USA? Może z Norwegią, Szwajcarią, Islandią Ukrainą, Białorusią i Wielką Brytanią po Brexicie?  Jedno jest pewne, świat zachodu potrzebuje nowego zorganizowania struktur.

Amerykański politolog Jeremy Rifkin uważa, że każda zmiana epok ma dwa fundamenty – zmianę źródeł energii i środków przekazu. Epoka węgla i telewizji kończy się. Żyjemy na początku epoki odnawialnych źródeł energii i Internetu, który będzie też służył do zarządzania produkcją energii, przez co będzie nie tylko medium. Kończy się także epoka korporacji a zaczyna Startupów. To z kolei zmienia fundamenty systemów gospodarczych. Te zmiany to jeden z powodów nie adekwatności UE do dnia dzisiejszego bo powstawała w innej epoce.

Pierwsza rewolucja przemysłowa łączyła powszechność druku z parą i węglem napędzającymi przemysł. Druga była epoką telefonu, radia i telewizji, których pojawienie się zbiegło się w czasie z upowszechnieniem silnika spalinowego.

Globalny Internet, a w nim globalne media społecznościowe - Facebook i Twitter stały się miejscem uprawiania polityki – zarówno demokratycznej jak i jej przeciwieństwa, zarówno światowej jak i lokalnej.

Trzeszczy. My Polacy mamy dodatkowy stres bo obalając komunizm, wchodząc do UE i NATO myśleliśmy, że ta epoka będzie trwała co najmniej wiek. Nagle po kilku latach zdarzyła się rewolucja internetowa i komórkowa, która cywilizację do jakiej po komunizmie zmierzaliśmy zaczęła wypierać.  Potem nastąpiły szybko zmiany w trendach energetycznych.

 Optymizm budzi fakt, że nie ma dziś globalnej wojny. Ale te na Ukrainie i w Syrii wpływają na wybory polityczne Europejczyków, szczególnie przez pojawienie się uchodźców i imigrantów. Co zrodzi nowego zmiana w toku? Nie czekajmy na efekty, działajmy, pilnujmy by ogień konfliktów nie rozprzestrzeniał się w sposób nie kontrolowany. Jak powiedział Peter Drucker: najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie.

23:47, eu2012mm
Link Komentarze (1) »
czwartek, 24 listopada 2016

A lot of lat temu pewnien Dominikanin w Krakowie powiedział podczas kazania: w życiu trzeba rozróżniać to CO CHCĘ od tego CO MI SIĘ CHCE. Chcę Polski silnej, bogatej, sprawiedliwej, niezaściankowej, europejskiej, bezpiecznej. Ale nie chce mi się ani pracować, ani wstawać rano, bywam złośliwy (często), uczyć mi się też nie chce (szczególnie języków). Jednak rozróżniając to o czym było kazanie czasem się przełamię :) Inni postanowili inaczej. Wybrali PiS by nie trzeba było pracować, chodzić do szkoły, wszystko dostawać za free, zamknąć się we własnej zagrodzie. "Program" PiS to program tych co nie widzą, że ich los zależy od nich, od tego czego chcą i determinacji. Łatwiej pomyśleć, czego mi się chce i uwierzyć tym co obiecali, że to spełnią. Gruszki na wierzbie.

11:45, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 listopada 2016

jadę autobusem 501 w KRK. patrzę na bilet, kończy się o 8:14. patrzę na zegarek, jest 8:15. autobus zatrzymuje się na ul.pilotów. myślę: wysiąść? nie, co tam minutka. autobus rusza, wsiadają kontrolerzy, bilet kontroluje mi zbigniew zamachowski. mówi: konfiskuję ten bilet, będzie dowodem w sprawie! jakiej sprawie? wreszcie namierzyliśmy ten kasownik który zagina bilety wzdłuż. oddarł jego kawałek a resztę zszywaczem przypiął do formularza na podstawce, który zaczął energicznie wypełniać.

P.S. widziałem kiedyś sobowtóra Russela Crowe w mundurze ZIKiT-u a w IC kawę kiedyś podawał sobowtór Vigo Mortensena. Ta sama pochmurna twarz lecz wzrost 150

09:54, eu2012mm
Link Komentarze (1) »
sobota, 19 listopada 2016

jarek zmień pieluchę

11:25, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 listopada 2016
Jestem rozczarowany decyzją posła Marka Sowy o przejściu do .Nowoczesnej. Były marszałek Małopolski to jeden z najzdolniejszych polityków w PL, do tego sympatyczny gość. Dziwny transfer aż na 3 lata przed wyborami nie buduje zaufania do niego ani nie świadczy o charakterze. Postać tego formatu, jak w partii coś jej nie odpowiada powinna za wszelką cenę to chcieć zmieniać. Transfer to łatwizna. A partia to nie klub towarzyski a miejsce twardej gry. Nowy polityk .Nowoczesnej właśnie pokazał, że twardy nie jest. Więc i wzmocnienie wątpliwe.
 
 
 
 
23:25, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 listopada 2016

W weekend miała miejsce fuzja. Powstała nowa partia polityczna – Unia Europejskich Demokratów. Co kryje za sobą ta piękna nazwa? Stworzyli ją wyrzuceni z PO przez Grzegorza Schetynę Europejscy Demokraci, tworzący w sejmie 4 osobowe koło, na czele z Jackiem Protasiewiczem, którego z kolei kiedyś po tym jak po pijanemu oddawał na lotnisku we Frankfurcie honory wodzowi Trzeciej Rzeszy kandydowania w wyborach do PE pozbawił Donald Tusk oraz Partia Demokratyczna – istniejąca od lat kanapa będąca popłuczynami po Unii Wolności, a raczej kozetka, na której miejsce znalazło kilkoro nieskutecznych polityków, od lat pławiących się narcystycznie we własnych przemyśleniach, dla których partia jest raczej narzędziem zaspokajania towarzyskich potrzeb niż walki o realizację programu i władzę. Jest moc? Nie. 0+0 to zawsze będzie 0.

Zjazd założycielski odwiedzili Lech Wałęsa i lider KOD-u. Partia należy do koalicji partii utworzonej wokół stowarzyszenia. A to dla kierownictwa KOD-u może oznaczać kłopoty. Jacek Protasiewicz już zapowiada, że UED weźmie w ramach tej koalicji udział w wyborach. I w ten sposób koalicja stała się szalupą dla polityków, którzy z jakichś względów z systemu politycznego zostali odfiltrowani albo są w trakcie, a w niej znaleźli sposób by z powrotem do polityki się wślizgnąć, jak np. inny Europejski Demokrata Michał Kamiński, który nie zdobył mandatu wyborców  do PE startując z pierwszego miejsca z list PO. Wystarczy poczekać, aż koalicję zasilą inni politycy odrzuceni przez wyborców, z poharatam wizerunkiem przez swoje wyczyny lub zwyczajnie nieskuteczni. Typuję, że może pojawić się były prezydent Bronisław Komorowski – mistrz autodestrukcji w kampanii wyborczej i była Premier Ewa Kopacz – matka przegranej PO w wyborach. A może jeszcze ktoś, kogo boli, że na czele PO nie należącej do koalicji stanął Grzegorz Schetyna i wprowadza w niej swoje porządki, by rozegrać z nim przy pomocy KOD-u swoją grę. I tak koalicja może stać się tworem nie strawnym dla wyborców, część z nich pewnie zagłosuje na KOD jako mniejsze zło. Ale część wybory oleje, co da zgniły wynik, jakąś przegraną o 1% z PiS-em i ONR-em. I znów usłyszymy od kogoś, jak od senatora PO Jerzego Fedorowicza podczas jednego ze spotkań Klubów Obywatelskich PO biadolenie: „no ale przecież my nie przegraliśmy, patrzcie ilu jest nas w Sejmie”. So what? I nawet PR-owskie prymitywne sztuczki polegające na budowaniu fałszywej alternatywy i straszenie „albo my albo PiS” i mówiące o wszystkich rękach na pokład albo moralizujące „a co lepiej nic nie robić? dobrze, że cokolwiek się dzieje!”, których ja osobiście nie kupuję mogą nie wystarczyć.

Czy dla KODU – jest wyjście z tej sytuacji? By koalicja nie stała się niestrawną dla wyborców zbieraniną można zrobić czystkę albo zorganizować prawybory. Pierwsze rozwiązanie oznacza utratę przez KOD dziewictwa politycznego jako spontanicznego ruchu społecznego bez cynicznych intryg polegających na tym „kto kogo” ale prawybory mogą ruch ożywić. Do wyborów parlamentarnych zostały trzy lata, dlatego mogą stać się skutecznym narzędziem weryfikującym kogo zwolennicy KOD-u akceptują a kogo nie. Przeprowadzenie ich albo cykliczne przeprowadzanie np. co 3 miesiące może stać się atrakcyjną zabawą i skutecznym narzędziem wskazującym ruchowi, czy kierunek w którym idzie jest słuszny. Polityków biorących w nich udział zmusi do aktywności i interakcji z elektoratem a dla samego KOD-u mogą stać się atrakcyjnym narzędziem budowania list inaczej niż w gabinetach wodzów partii, a to oznacza nową jakość w polityce oraz PR-u, bo czekanie na wyniki zawsze, jeśli nie pasjonujące to jest przynajmniej ciekawe. A więc: grywalizacja głupcze! 

 

 

06:54, eu2012mm
Link Komentarze (1) »
środa, 09 listopada 2016

Donald Tusk pisząc na TT, że jeden Donald wystarczy palnął chyba niewybaczalną gafę dyplomatyczną

12:09, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 października 2016

Gdy 10 -12 lat temu prawie milion Polaków wyjechał na Wyspy Brytyjskie, byli młodzi, energiczni, zdrowi, entuzjastyczni. Pełni zapału byli gotowi harować po 14h dziennie za dumpingowe stawki. Wpłacali składki do NHS i nie chorowali. Funt był po 7 zł, potem po 5.25. Wysyłali pieniądze do PL i wspomagali rodziny. Nowy kraj, zachód, młodość, miłość dla wielu oznaczały orgazm. Dziś funt jest poniżej 5 zł, w Polsce lepiej płacą, otworzyły się rynki pracy w Niemczech i innych krajach. A ten zachód to już nie coś innego niż PL. GB zrobiła na Polakach świetny interes. Dziś znudzeni, chorujący, słabo wykształceni są obciążeniem. Anglicy liczą, że przy pomocy Brexitu wyplują ich jak zużyte narzędzia. Gdy w 2004 r. GB i IRL nie wprowadzały okresów przejściowych na dostęp do rynków pracy a Niemcy założyli taki na aż 7 lat, nie będąc jeszcze społecznie do końca zjednoczeni nikt nie spodziewał się tego co będzie po 10-15 latach. Za 10-15 lat tak samo możemy odbierać Ukraińców, Białorusinów. A za już kilka Brytyjczycy mogą odczuć brak Polaków, których dziś wyrzucają. Rozwiązaniem są uniwersalne zasady gry, prawo, w skali całej EUropy.

12:11, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 października 2016

Uzgodnienie warunków Brexitu, nowe referendum i odrzucenie? Realny scenariusz?

23:32, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »

Najbliższy mecz w eliminacjach do MŚ w piłce nożnej między Kosowem a Ukrainą odbędzie się w KRaKowie. Ukraina nie uznaje Kosowa i nie zagra na jego terytorium. Dlaczego? A jakby tak uznała, to aneksję Krymu mogła uznać by Serbia. 

Pikanterii dodaje fakt, że kibice Cracovii, na której stadionie będzie mecz kilka lat temu wznosili hasła: KOSOVO JE SERBSKO. 

23:28, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »

Śniło mi się, że Parlament Europejski jest dwuizbowy. W tej decyzyjnej państwa UE. W drugiej wszystkie kraje Europy. 

23:14, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 września 2016

Słowo politologa na niedzielę : :) Pomysł by opozycja wystawiła w przyszłych wyborach wspólną listę jest absurdalny, bo zawsze ktoś się wyłamie i groźny, bo tak bawił się już Gowin, zakładając prawicową partię, która była sexy i light, z gospodarczym Thatcheryzmem, a potem zignorował zaangażowanych ideowców, wziął kilka osób na listy PiS i do rządu i przyciągając elektorat do PiS przyczynił się do tak wielkiego zwycięstwa partii, która gosp. liberalizm ma za nic. W przypadku wspólnej listy opozycji byłby to pomysł na wygranie nowej wojny metodami ze starej. A to się nie udaje. I jak pogodzić te rozbieżności programowe?

11:00, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 września 2016
1. Marshall McLuhan stworzył pojęcie GLOBALNEJ WIOSKI
2. Żył w epoce TV ale to dopiero internet nas połączył
3. Każdy dziś ma w ręku smartfona z aplikacją Facebook
4. Ale Facebook nie łączy wszystkich ze wszystkimi lecz bliskich z bliskimi(geograficznie, rodzinnie politycznie)
5. To powoduje wzrost ksenofobii i izolacjonizmu, bo skoro wszystko mamy lokalnie w dobrobycie to po co obcy mają to nam zabrać?
6. Jest to złudzenie, może doprowadzić do utraty wolności. Bo dobrobyt zawdzięczamy skali i powszechności, którą daje też internet
7. Świat należy zorganizować pod epokę FB i YT ale wlać w ducha czasów inne wartości. Oświeceniowe
8. Wykorzystać samorządowość jaką daje internet epoki FB
12:26, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 sierpnia 2016

czy publikowanie orzeczeń TK z wyj. 2 to FOCH LEGISLACYJNY:) ?

23:36, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »

to bardzo sprytna metoda propagandowa. każdy pomyśli: co za bzdury gość wygaduje. i on też to wie. ale mózg gdzieś zachowa to w podświadomości i będzie przetwarzał. i za pół roku ktoś mniej wyrobiony powtórzy jako własny wniosek. czy ks. Międlar jest świrem? i takie teorie słyszałem. nie. jest częścią wojny hybrydowej.

09:58, eu2012mm
Link Dodaj komentarz »
euroobserver.eu

Wypromuj również swoją stronę